Tragedia w Lubuskiem. Pięć młodych osób nie żyje. 180 km/h na liczniku?

Do tragicznego wypadku doszło miejscowości Skąpe niedaleko Świebodzina w województwie lubuskim. Samochód, którym podróżowało 5 osób, wpadł do rozlewiska. Mimo długiej reanimacji, nikogo nie udało się uratować. Ofiarami są młodzi ludzie w wieku od 17 do 19 lat (dwie 18-latki, 17-latek i dwóch 19-latków). W sieci pojawiło się nagranie. Może ono wiele wyjaśnić.

Do wypadku doszło we wtorek, 10. grudnia, około godziny 6.00. Na trasie Cibórz-Skąpe samochód osobowy z niewyjaśnionych przyczyn zjechał z drogi i wpadł do pobliskiego stawu. Służby powiadomił przejeżdżający tą trasą kierowca, który zauważył wyłamane barierki i dach auta zanurzonego w wodzie. Strażacy wyciągnęli pojazd z pięcioma osobami w środku. Pomimo natychmiast przeprowadzonej akcji reanimacyjnej, nikogo nie udało się uratować. Do wypadku zadysponowany został także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. 
Przyczyny i okoliczności tego tragicznego wypadku ustalają śledczy. Na 12. grudnia zaplanowana została sekcja zwłok ofiar. Ma ona wyjaśnić, czy młodzi ludzie zginęli w wyniku ran odniesionych po zderzeniu z barierą energochłonną, czy utonęli w stawie, do którego wpadło Audi.

Reporterka Polsat News ustaliła, że ofiary wypadku jechały pożyczonym samochodem. Kierująca autem 18-latka prawo jazdy miała od sierpnia br. Obie dziewczyny, które siedziały z przodu Audi miały zapięte pasy. Trzej mężczyźni, którzy siedzieli z tyłu pojazdu w chwili wyłowienia auta nie mieli zapiętych pasów, ale czy były one zapięte w trakcie jazdy nie będzie już najpewniej wyjaśnione. 
Śledztwo prowadzi Prokuratura w Świebodzinie. Sprawdzi ona m.in. to, czy droga w miejscu tragedii była właściwie oznaczona oraz czy naprawione były uszkodzenia barier energochłonnych po październikowym wypadku. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze Zbigniew Fąfera powiedział w rozmowie z Polsat News, że będzie to sprawdzane oraz ustalić należy to, czy czy ewentualny brak barier w tym miejscu mógł mieć wpływ na tragiczne skutki wypadku.
W Internecie pojawił się filmik. Miał on być zarejestrowany wewnątrz Audi, którym wczesnym rankiem 10. grudnia jechali nastolatkowie. 
Z nagrania wynika, że auto, którym podróżowały dwie kobiety mogło jechać z prędkością 180-190 km/h. Zarejestrowano je o godzinie 22.58, a w jego tle słychać okrzyki „180, 190!”. Filmik został zabezpieczony przez śledczych. 
Bezpośrednio po wypadku mówiono o złych warunkach jakie panowały w okolicach Ciborza. Był wówczas przymrozek, a na jezdni mógł być tzw. czarny lód i mogło być ślisko.

Sprawę wewnętrznie wyjaśnia także starostwo. Starosta powiatu świebodzińskiego Zbigniew Szumski powiedział w rozmowie z Polsat News, że na temat wypadku jest wiele spekulacji i należy zaczekać na ustalenia prokuratury. Dodał także, że miejsce wypadku zostało zabezpieczone zgodnie z prawem. Naprawa barier miała zostać wykonana między 9 a 13 grudnia.
Share on Google Plus

About GłosWojewódzki

0 komentarze:

Publikowanie komentarza